“Podróż”

Nie czekaj mnie już na Twych dróg rozstaju
I świateł nocą nie pal na daremno.
Beze mnie w podróż udaj się do kraju,
Gdzie życie kwitnie, choć uczucia więdną.

Czy kiedyś wrócisz – tego dzisiaj nie wiem;
Lecz jeśli nawet zapomnisz o świecie,
To tylko cisza – tu pod wspomnień drzewem –
Na krótką chwilę nasze ręce splecie.

A to, co niegdyś blaskiem oczu Twoich,
Bezdusznie mroczną stanie się poświatą;
Nie przetrwa żadne i choć było dwoje,
Sercem zawładną mijające lata.

Kroczyć będziemy ich drogą pochyłą,
Nawet gdy miłość resztki duszy muśnie;
Nieśmiałym gestem, jakby jej nie było;
Jakby ją peszył melancholii uśmiech.

Skriv et svar