“Globetrotter”

Kim jesteś globetrotterze marny,
Kosmopolito zatwardziały?
Gdzie naród Twój i ziemia Twoja?
Gdzie wiara w coś, gdzie ideały?

Dlaczego – kiedy Twoje myśli 
Do lat młodości powracają,
Wilgotnym wzrokiem patrzysz w lustro,
Choć łzy Twe duszy już nie mają?.

Nie ma radości w Twoim śmiechu
A wierszem mówisz od przypadku;
Młodości nie popełniasz grzechów –
Życie jest grą a nie zagadką.

Tak zawieszony w wiecznej próżni
Wędrujesz firmamentem losu.
Jutro od Wczoraj się nie różni,
Przestałeś słuchać serca głosu.

I tylko jedna myśl Cię nęka:
Czy warto było chcieć wszystkiego?
Jaka by była losu ręka 
W zaciszu domu rodzinnego?

Skriv et svar